Tu spoczywam. W wiecznym niepokoju. Ja, eksperyment martwych ideałów.
Ta, która dla wyrażenia idei miała palce. Ale nie miała ust, tylko ścierwo wybijające marsz na zardzewiałych strunach głosowych.
Nikt nie stał się lepszy ode mnie. Żaden człowiek nie był ze mną na >>TY<<.
Nikt, kto wypił gwoździe życia i tym samym sprowadził cały świat do zera.
Wiem, że nie mają ducha poza ciałem. Tylko szczękanie zębami i marnotrawstwo większe niż potrzeba. Otwierają usta tak szeroko, że sięgają tyłu swojej głowy. Tworzą dziedzictwo oparte jedyne na zmęczeniu kości.
Pozostaje tylko spoczywanie. W wiecznym niepokoju. Spaczenie na korzyść równowagi.
Tworzę. Sponad. Czasu.
poniedziałek, 10 października 2011
niedziela, 9 października 2011
UNDER HUNTRESS MOON
Noc ujmuje moją dłoń, ofiaruje mi zatracenie. Zerkam na istotę spowitą w pościel, tak bliską i daleką, tak znajomą i obcą. Całuję go nie całując, przytulam nie przytulając, rozszczepiam wszelkie konwenanse...
HUMANA INSPIRED TO NIGHTMARE
"Jest to trochę zabawne i trochę smutne, że sny, w których umieram są najlepsze w moim życiu. Ciężko jest powiedzieć. Ciężko jest się podjąć. Kiedy ludzie biegają w kółko w tym bardzo, bardzo szalonym świecie..."
W tym zwolnionym pośpiechu mój nietrzeźwy umysł robi tu nadmiar bałaganu. Wszystkie moje myśli leżą porozrzucane na ziemi. Leżę uwikłana w konflikt między mózgiem i rękoma. Nie mam nic do zyskania prócz bezsenności i gapienie się w sufit. Być może całkiem oszalałam.
W tym zwolnionym pośpiechu mój nietrzeźwy umysł robi tu nadmiar bałaganu. Wszystkie moje myśli leżą porozrzucane na ziemi. Leżę uwikłana w konflikt między mózgiem i rękoma. Nie mam nic do zyskania prócz bezsenności i gapienie się w sufit. Być może całkiem oszalałam.
BATTELFIELD
To co robisz z moją głową. To co robisz z moimi ustami, gdy pożerasz moje wnętrzności. Zanurzam się. Nie będę topić Cię w moich lękach. Nie ma sensu mówić Ci czym byłam wcześniej. O ile w ogóle czymkolwiek byłam. Ogołociłeś mnie ze złych wspomnień. Nadal we mnie płyniesz.
sobota, 8 października 2011
BENEATH THE HOWLING STARS
Gwiazdy październikowych nocy igrają z moim poczuciem spokoju. Noce zdają się długie, a niemoralność tak kusząca. Przebłysk niewinnego pragnienia może przerodzić się w coś bardziej niebezpiecznego. Chyba nie chcesz znać moich myśli. Wystarczy, że Cię zbudzę i upiję w momencie nieświętego transu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






